Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty
Wrześniowo- październikowe DENKO!
Heh hej :)
Etykiety:
all about Beauty,
Essence,
FUSSWOHL,
Green Pharmacy,
KOBO,
Kosmetyki,
Le Petit Marseillais,
Lirene,
Nivea,
Olay,
Organique,
Regenerum,
Schwarzkopf,
The Body Shop,
Tołpa,
Tutti Frutti,
Yves Rocher,
Ziaja,
Ziaja Med
YVES ROCHER orientalny peeling do ciała z glinką marokańską
Witajcie :)
Uwielbiam peelingi do ciała i często testuję coś nowego. Tym razem padło na orientalny peeling z glinką marokańską Yves Rocher. Byłam bardzo ciekawa tego kosmetyku, a poza tym lubię markę YR. Glinka zawsze bardzo korzystnie wypływa na moją skórę, więc z przyjemnością zabrałam się do testowania tego peelingu. Zapraszam na posta :)
Od producenta:
Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską to kosmetyk złuszczający martwe komórki naskórka. Gęsty balsam z glinką marokańską o działaniu oczyszczającym, o ciepłym zapachu owoców z nuta jaśminu i róży, wykorzystuje tradycyjny, marokański składnik zwany "płynnym złotem Maroko" - olejek arganowy. Yves Rocher wyselekcjonował olejek arganowy w 100% biologiczny - bez pestycydów, niemodyfikowany genetycznie, pozyskiwany tradycyjnymi metodami. Delikatne, a zarazem skuteczne działanie złuszczające zapewnia puder z orzechów drzewa arganowego i z pestek moreli.
Uwielbiam peelingi do ciała i często testuję coś nowego. Tym razem padło na orientalny peeling z glinką marokańską Yves Rocher. Byłam bardzo ciekawa tego kosmetyku, a poza tym lubię markę YR. Glinka zawsze bardzo korzystnie wypływa na moją skórę, więc z przyjemnością zabrałam się do testowania tego peelingu. Zapraszam na posta :)
Od producenta:
Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską to kosmetyk złuszczający martwe komórki naskórka. Gęsty balsam z glinką marokańską o działaniu oczyszczającym, o ciepłym zapachu owoców z nuta jaśminu i róży, wykorzystuje tradycyjny, marokański składnik zwany "płynnym złotem Maroko" - olejek arganowy. Yves Rocher wyselekcjonował olejek arganowy w 100% biologiczny - bez pestycydów, niemodyfikowany genetycznie, pozyskiwany tradycyjnymi metodami. Delikatne, a zarazem skuteczne działanie złuszczające zapewnia puder z orzechów drzewa arganowego i z pestek moreli.
Etykieta:
Skład:
Opakowanie peelingu to plastikowy, zakręcany pojemnik, który ułatwia wydobycie kosmetyku. Kartonowe pudełko, w którym znajduje się peeling jest eleganckie i orientalne.
Zapach kosmetyku jest słodki, wyraźnie czuć olej arganowy i glinkę. Zapach peelingu nie spodobał mi się, bo za bardzo drażni mój nos :D
Kolor peelingu jest brązowy przez dodatek czarnych i ciemnobrązowych drobinek złuszczających.
Konsystencja kosmetyku jest bardzo rzadka. Na początku zniechęciło mnie to do przetestowania peelingu. Peeling wręcz przelewał się przez palce. Dodatek oleju arganowego pozostawia na skórze tłusty fil, co lubię.
Moja opinia. Peeling stosowałam standardowo 2 razy w tygodniu. Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona co do lejącej konsystencji kosmetyku, ale z czasem przekonałam się do kosmetyku ze względu na działanie. Konsystencja peelingu powodowała, że mimo bardzo wielu drobinek złuszczających, zdzieranie było mało odczuwalne. Jednak po spłukaniu peelingu z ciała moja skóra była wyraźnie wygładzona i nawilżona. Tłusty film, który pozostawia peeling, sprawia, że skóra jest miękka. Po dłuższym stosowaniu kosmetyku, zauważyłam, że skóra jest odpowiednio nawilżona i odżywiona, aż do następnego stosowania. Tak jak wspomniałam, bardzo wyraźne jest wygładzenie skóry. Byłam w szoku, że jest gładka, dosłownie jak pupa niemowlaka. Efekt super, ale nie spodziewałam się go, kiedy nie wyczułam porządnego zdzierania. Zdziwiłam się lekko, ale pozytywnie, a to najważniejsze :) Kosmetyk jest raczej mało wydajny, bo pojemnik o pojemności 150 ml, wystarczył mi na ok. 2- 3 tygodnie. Znam kosmetyki o takiej pojemności, które są bardziej wydajne. Peeling jest dostępny na stronie Yves Rocher w promocyjnej cenie 46,90 zł/ 150 ml (cena regularna: 67 zł). Jestem zadowolona z efektów jakie uzyskałam dzięki orientalnemu peelingowi Yves Rocher, ale nadal nie przekonała mnie jego konsystencja i cena.
Używałyście tego peelingu? Jakie są Wasze wrażenia? :)
Pozdrawiam,
Marta
Czas dla urody, czyli wrześniowe beGlossy
Witajcie :)
Kilka dni temu zawitał do mnie kurier z kolejnym pudełkiem beGLOSSY. "Czas dla urody" to myśl przewodnia wrześniowego pudełka. W poprzednim miesiącu byłam bardzo zadowolona z zawartości, a jak jest w tym miesiącu?:) Zapraszam na posta :)
Moja wersja pudełka zawiera sześć kosmetyków, a dwa są pełnowymiarowe.
Zawartość:
BEE PURE Bee Venom Serum do twarzy, miniatura 3 ml.
BENEFIT COSMETICS it's potent! Rozświetlający krem pod oczy, miniatura 3 g.
ISIS- PHARMA, Glyco- A12%, peeling kosmetyczny, miniatura 5 ml.
PANTENE PRO-V, błyskawiczny tonik wzmacniający, pełny produkt 95 ml.
YVES ROCHER, wydłużający tusz do rzęs, pełny produkt 8 ml.
URIAGE, balsam do ciała, miniatura 50 ml.
Bardzo cieszę się z tego serum, bo już od jakiegoś czasu bardzo chciałam przetestować kosmetyki na bazie jadu pszczelego. Teraz będę miała okazję :) O marce słyszałam pozytywne opinie, a i miniatura jest bardzo ładnie zapakowana.
Kosmetyki Benefit Cosmetics są zawsze u mnie mile widziane. Sama sobie nie kupuję produktów tej marki, więc miło przetestować coś z "wyższej półki". Ciekawa jestem czy krem rzeczywiście likwiduje cienie pod oczami. Wszystko wyjdzie w praniu :)
Kolejna miniatura kosmetyku do twarzy. Tym razem jest to peeling kosmetyczny Isis- Pharma. Nie testowałam jeszcze kosmetyków tej firmy i zobaczymy jak sprawdzi się ten peeling u mnie. Peeling zawiera kwas glikolowy, który ma poprawić wygląd skóry. Zobaczymy jakie będą efekty :)
Kolejny produkt do włosów od beGLOSSY. Jeżeli chodzi o włosy mam określone kosmetyki, które używam i staram się nie eksperymentować. Takich specyfików, jak ten tonik wzmacniający, zazwyczaj nie używam, ale nie twierdzę, że nie są skuteczne :D U innych na pewno się sprawdzają.
Bardzo lubię markę Yves Rocher i testuję inny tusz tej marki, z którego jestem bardzo zadowolona. Cieszę się, że będę miała okazję wypróbować kolejny tusz tej marki :)
Marki Uriage nie znałam, ale dzięki beGLOSSY się to zmieni. Zobaczymy jaka jest skuteczność balsamu, bo cena produktu pełnowymiarowego jest bardzo wysoka. Może zdziała cuda :D
To cała zawartość wrześniowego pudełka beGLOSSY. W moim odczuciu pudełko jest przeciętne. Nie jestem ani zachwycona, ani zawiedziona. Najbardziej cieszą mnie serum Bee Pure, krem pod oczy Benefit Cosmetics i tusz do rzęs Yves Rocher. Nie ukrywam, że sierpniowe pudełko podobało mi się o wiele bardziej. Szkoda, że w tym miesiącu jest mała ilość produktów pełnowymiarowych. Zobaczymy co przyniesie kolejny miesiąc :)
Zamawiałyście pudełko w tym miesiącu? Podoba się Wam zawartość?:)
Pozdrawiam,
Mar ta
Kilka dni temu zawitał do mnie kurier z kolejnym pudełkiem beGLOSSY. "Czas dla urody" to myśl przewodnia wrześniowego pudełka. W poprzednim miesiącu byłam bardzo zadowolona z zawartości, a jak jest w tym miesiącu?:) Zapraszam na posta :)
Moja wersja pudełka zawiera sześć kosmetyków, a dwa są pełnowymiarowe.
Zawartość:
BEE PURE Bee Venom Serum do twarzy, miniatura 3 ml.
BENEFIT COSMETICS it's potent! Rozświetlający krem pod oczy, miniatura 3 g.
ISIS- PHARMA, Glyco- A12%, peeling kosmetyczny, miniatura 5 ml.
PANTENE PRO-V, błyskawiczny tonik wzmacniający, pełny produkt 95 ml.
YVES ROCHER, wydłużający tusz do rzęs, pełny produkt 8 ml.
URIAGE, balsam do ciała, miniatura 50 ml.
Bardzo cieszę się z tego serum, bo już od jakiegoś czasu bardzo chciałam przetestować kosmetyki na bazie jadu pszczelego. Teraz będę miała okazję :) O marce słyszałam pozytywne opinie, a i miniatura jest bardzo ładnie zapakowana.
Kosmetyki Benefit Cosmetics są zawsze u mnie mile widziane. Sama sobie nie kupuję produktów tej marki, więc miło przetestować coś z "wyższej półki". Ciekawa jestem czy krem rzeczywiście likwiduje cienie pod oczami. Wszystko wyjdzie w praniu :)
Kolejna miniatura kosmetyku do twarzy. Tym razem jest to peeling kosmetyczny Isis- Pharma. Nie testowałam jeszcze kosmetyków tej firmy i zobaczymy jak sprawdzi się ten peeling u mnie. Peeling zawiera kwas glikolowy, który ma poprawić wygląd skóry. Zobaczymy jakie będą efekty :)
Kolejny produkt do włosów od beGLOSSY. Jeżeli chodzi o włosy mam określone kosmetyki, które używam i staram się nie eksperymentować. Takich specyfików, jak ten tonik wzmacniający, zazwyczaj nie używam, ale nie twierdzę, że nie są skuteczne :D U innych na pewno się sprawdzają.
Bardzo lubię markę Yves Rocher i testuję inny tusz tej marki, z którego jestem bardzo zadowolona. Cieszę się, że będę miała okazję wypróbować kolejny tusz tej marki :)
Marki Uriage nie znałam, ale dzięki beGLOSSY się to zmieni. Zobaczymy jaka jest skuteczność balsamu, bo cena produktu pełnowymiarowego jest bardzo wysoka. Może zdziała cuda :D
To cała zawartość wrześniowego pudełka beGLOSSY. W moim odczuciu pudełko jest przeciętne. Nie jestem ani zachwycona, ani zawiedziona. Najbardziej cieszą mnie serum Bee Pure, krem pod oczy Benefit Cosmetics i tusz do rzęs Yves Rocher. Nie ukrywam, że sierpniowe pudełko podobało mi się o wiele bardziej. Szkoda, że w tym miesiącu jest mała ilość produktów pełnowymiarowych. Zobaczymy co przyniesie kolejny miesiąc :)
Zamawiałyście pudełko w tym miesiącu? Podoba się Wam zawartość?:)
Pozdrawiam,
Mar ta
Etykiety:
BEE PURE,
beGLOSSY,
BENEFIT COSMETICS,
Isis- Pharma,
Kosmetyki,
Pantene Pro- V,
Uriage,
Yves Rocher
beGLOSSY Summertime
Witajcie :)
Dziś był u mnie kurier z moim lipcowym pudełeczkiem beGLOSSY. W tym miesiącu pudełko nazywa się Summertime i jego przewodnimi hasłami są: demakijaż i nawilżanie. Pudełko zawiera 5 kosmetyków, w tym 2 pełnowymiarowe. Niestety w tym miesiącu nie było dodatkowych prezentów. Jesteście ciekawe zawartości? Zapraszam do czytania i oglądania :)
Etykiety:
beGLOSSY,
Dax,
Head&Shoulders,
Kosmetyki,
Postquam,
Vichy,
Yves Rocher
Wiosenna Przemiana-GLOSSYBOX marzec + Niespodzianka :)
Chwilę po dodaniu posta na temat pielęgnacji skóry suchej, zadzwonił domofon. Okazało się, że to kurier zmierza do mnie z marcowym GLOSSYBOX. Chwilę później już robiłam zdjęcia i oglądałam otrzymane kosmetyki, aby móc podzielić się z Wami zawartością pudełka. Zaczynamy WIOSENNĄ PRZEMIANĘ :)
Etykiety:
beGLOSSY,
Clarena,
Kosmetyki,
Lierac,
Mitchell and Peach,
Siquens,
Yves Rocher


















